jestem czubek
Zmiany wisiały w powietrzu, wisiały, wisiały i spadły. Same nie spadły, to wiem.
Myślę o Warszawie, intensywnie. Myślę o przeprowadzkach, to tu, to tam. Warszawa kusi niesamowicie, ale też Wrocław nie pozostaje dłużny. Miasto pełne jest szaleństwa. Jesteśmy młode i wariatki w dodatku. Jak każde dziewczyny w tym wieku.
Przeprowadzka, która tak długo nade mną wisi, to też przeprowadzka kolejna bloga. Układanie i zaczynanie od nowa. Odkrywanie nazwiska. Robienie na nowo. Jak dziadek mój, który od tylu lat prowadzi katalogi znaczków. Nawet ich nie ogląda. Nikt ich nie ogląda. Dziadek czasem wyjmuje, kiedy sprawdza w katalogu, jaki numer katalogowy, jakie wydanie.
Ja myślę, że nic z tego nie będzie. Ale dziadek układa. A ja też układam. Dla samego układania.
Ja zaczynam od nowa powoli budować. Od nowa. Powoli. Zaczęłam z wielkim hukiem. Potrzebnie, bardzo potrzebnie. Obudzić się trzeba było. Teraz jest już trochę spokojniej. Nie, nie od tych dwóch, czy trzech miesięcy, może od godziny. Od godziny jest spokojniej.
Mam strasznie pięknie w moim pokoju, strasznie pięknie. Wiem, ktoś mnie wiecznie poprawiał, że tak się nie mówi. Nie zestawia się obok siebie “strasznie” i “pięknie”. Ale ja powiem, ja zestawiam. Mam strasznie pięknie w pokoju. A w życiu to mam różnie. Studia mam troszeczkę rozgrzebane. Ale nie, już się tak bardzo nie boję. Niby na wszelki wypadek mam drugie – ale to jeszcze też niepewne. Poza tym – już postanowione, że się wygrzebię. Nie wiem jak i nie wiem, czy się wygrzebię, ale się wygrzebię.
Już nie z takich rzeczy się wychodziło, prawda? Prawda. Tylko kurcze, dlaczego ja się zawsze muszę w to wpakować?
Pomyślmy. Kilka prostych rzeczy dla mnie, przydałoby się kilka rad dla pogubionego człowieka, jakieś wskazówki dla tych, co szukają szczęścia. Spokój, praca. Powoli, małymi krokami. Nie bać się, odkręcać. Powalczyć. Uważać, żeby się aż tak szybko nie zmęczyć. Chociaż właściwie… Sama nie wiem. Ale spokój, stawiajmy na spokój.
***
jeszcze się kiedyś mówiło młodość
dziś się już mówi
tylko
wariatka
jeszcze się kiedyś mówiło miłość
jeszcze się kiedyś mówiło.
to jest jak nie mieć słowa
na Boga
jak udławić się modlitwą